• Wpisów: 64
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 18:07
  • Licznik odwiedzin: 11 496 / 2474 dni
 
roxy98
 
Dziś pierwszy dzień szkoły ale postanowiłam sobie jeszcze pospać
-Niall! TY SIĘ ODWAL OD SOSU-No pięknie jak zwykle człowiek się nie może wyspać o matko!Oni coś gotują wyskoczyłam z łóżka jak tylko poczułam zapach spalenizny
-Co wy tu robicie-zaczęłam się krztusić i otwarłam okno
-Chcieliśmy ugotować śniadanie-Powiedział Zayn i spuścili głowy
-Co wam znowu strzeliło do tych pustych łbów-wygoniłam ich z kuchni i wyjęłam składniki potrzebne do zrobienia jajecznicy
-Już-zapytał Niall i wychylił głowę zza drzwi
-Tak-powiedział a głodomorek błyskawicznie wparował do kuchni
-ŻARŁOKU MOŻE NAM COŚ ZOSTAWISZ?!-krzyknął Harry a ja poszłam na górę się ubrać
-Louis!Otwieraj siedzisz tam od...-spojrzałam na zegarek-OD 36 MINUT!!-zaczęłam  tłuc pięściami w drzwi aż księżniczka łaskawie otworzy drzwi
-Już ale ty niecierpliwa jesteś-przewrócił oczami i wyszedł z łazienki.Wzięłam szybki prysznic i zakręciłam włosy w miękkie fale spakowałam książki i wyszłam z domu Louis nalegał że mnie odprowadzi ale kazałam mu zostać w domu w prawdzie nie chętnie ale posłuchał mnie.Przed szkołą czekała na mnie Tosia razem weszłyśmy do wielkiego holu a po chwili rzuciła się na nas grupka dziewczyn
-TY JESTEŚ SIOSTRĄ LIAMA!O MATKO!KOCHAM TWOJEGO BRATA!-krzyczały jedna przez drugą a ja nie wiedziałam co zrobić to zawsze na chłopaków rzucały się dziewczyny zobaczyłam Tośkę która przepycha się w moją stronę blondyna złapała mnie za rękę i pociągnęła do toalety
-Wariatki-powiedziałam i odetchnęłam z ulgą
-Musimy stąd wyjść-powiedziała Tosia i wychyliła głowę na korytarz-Spokojnie teren czysty-zakomunikowała i razem wyszłyśmy z toalety bezszelestnie weszłyśmy do klasy i przeprosiłyśmy za spóznienie
-Siadajcie-zwróciła się do nas starsza kobieta w okularach i zmierzyła nas wzrokiem.Prawie każdą przerwę spędziłyśmy w toalecie bo te wariatki nie dawały nam spokoju chodziły za nami dosłownie wszędzie, zwolniłam się z ostatniej lekcji nagadałam nauczycielce że się zle czuję i wgl nigdy nie kłamałam jeśli chodzi o takie rzeczy ale dłużej bym tam nie wytrzymała wybiegłam ze szkoły gdzie czekał na mnie Louis
-Myślałem że masz jeszcze zajęcia
-Bo mam-chwyciłam go za rękę i pociągnęłam go w stronę chodnika
-To czemu nie jesteś w szkole?-zapytał zdziwiony i zatrzymał się
-Żeby nie napadł mnie wściekły tłum
-Że co?-gapił się na mnie jak na idiotkę nie dziwię mu się
-Przy mnie nie grozi ci żaden wściekły tłum- uśmiechnął się łobuziersko i objął mnie w talii
-TO LOUIS TOMLINSON!-usłyszeliśmy i szybko się odwróciliśmy
-A mówiłam ci-chwyciłam Lou za nadgarstek i pobiegliśmy w stronę domu muszę coś wymyślić żeby je zgubić
-Schowaj się-powiedziałam do Louisa i popchnęłam go w krzaki
-Auć!-jęknął gdy niechcący wbiłam mu łokieć w brzuch
-Przepraszam-powiedziałam i otrzepałam się z ziemi-Już więcej tam nie pójdę
-Nie wygłupiaj się-uśmiechnął się Louis i razem wróciliśmy do domu

CDN...

hihi.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego