• Wpisów: 64
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 18:07
  • Licznik odwiedzin: 11 496 / 2474 dni
 
roxy98
 
Dziś było bardzo słonecznie postanowiłam że wybiorę sie do Jacka na jazdę konną zabrałam ze sobą bryczersy www.google.pl/imgres… i oficerki
szafa.pl/c4372142-nowe-oficerki-damskie-skorzane… spięłam włosy w wysoki kucyk i zaszłam na dół
-A ty gdzie się wybierasz?-zapytał Zayn
-Do Jacka
-Jakiego Jacka-wtrącił się Lou
-Nie pamiętasz go?-zapytałam zaskoczona- Byliśmy u niego w stadninie
-Jack to te ciacho!-krzyknęła energicznie Tośka
-ŻE co proszę?!- zapytał z oburzeniem Niall
-No że...podobno robi dobre ciasto cytrynowe-powiedziała napotykając zabójcze spojrzenia Horana i z miną zbitego psa wróciła do poprzedniej pozycji
-Nagrabiłaś sobie-zaśmiał się Lou a wszyscy powstrzymywaliśmy się od wybuchnięcia śmiechem
-A już wiem kto to?!-krzyknął Zayn
-Koleś ale ty masz zapłon-powiedziałam mi walnęłam się w czoło
-To było w ten sam dzień kiedy zdemolowałaś Hazze w łóżku- Pogieło go czekałam na jakiś cięty komentarz od strony Harrego ale on tylko uniósł wzrok z nad swojej komórki i się uśmiechną
-Brutalny przeciwnik zabrałem jej pościel i zrzuciła mnie z łóżka- uśmiechnął się do mnie porozumiewawczo nie muszą znać szczegółów
-Zasłużyłeś-prychnęłam z udawanym fochem
-Podwiozę cię-zaproponował Louis
-Chciałam się przejść ale ok
- to chodzmy- podszedł do mnie i objął mnie ramieniem
-a ja? mogę iść-zapytała Tosia'
-Ty nie zasłużyłaś na ciasto cytrynowe-zaśmiałam się i razem z Lou wyszliśmy z domu.
Dojechaliśmy do stadniny a na miejscu czekał na Jack
-Cześć-przywitałam się z chłopakiem i pocałowałam go w policzek
-Zadzwoń jak skończycie-powiedział Lou i przyciągnął mnie do siebie
-zadzwonię-powiedziałam i pocałowałam go
Galopowaliśmy po małym lasku i rozmawialiśmy opowiedziałam mu o wszystkim bo wiedziałam że mogę mu zaufać
-Łał dziewczyno ty to jesteś skomplikowana-zaśmiał się
-No można tak powiedzieć
-Myślisz o nim prawda?-zapytał przyglądając się mi
-Popatrz!-krzyknęłam zbijając go z tropu, przed nami była przed nami piękna plaża zdjęłam buty i prowadząc konie razem z Jackiem położyliśmy się na gorącym piasku
-Ale tu pięknie
-No, ale ja idę do wody-powiedział i ściągnął koszulkę no miał się czym pochwalić nie ma co.
Po chwili oświetlił mi się ekran telefonu i ukazało się zdjęcie moje i Louisa
-Halo?
-Cześć kochanie kiedy wracacie?- usłyszałam jego ciepły głos w słuchawce
-Lou przecież nie ma mnie 30 minut
-Wiem ale stęskniłem się-powiedział błagalnie
-Wytrzymieeeesz!-krzyknęłam ze śmiechem bo Jack wybiegł mokry z wody i zaczął ciągnąć mnie za nogę
-Puszczaj!-krzyczałam
-Nie krzycz tak bo konie spłoszysz-zaśmiał się i wziął mnie na ręce zaniósł mnie na mały pomost i wrzucił do wody w ostatnim momencie chwyciłam go za nogę i pociągnęłam za sobą
-Świnia-powiedział z oburzeniem gdy wynurzyliśmy się z wody
-To za to że mnie tu wrzuciłeś- zaśmiałam się i wystawiłam mu język
-Chodźmy już-zarzucił mnie na plecy i wyszliśmy z wody.Posadził mnie na koniu i zaprowadził do stadniny gdzie czekał na nas Louis
-Cześć-przywitałam się z brunetem i pocałowałam go w policzek
-Do zobaczenia- pomachałam Jack'owi i razem z Lou poszłam do samochodu
-Co ty taka mokra jesteś?
-Jack wrzucił mnie do wody
-Jack?!
-No tak a co?
-No nic zazdrosny jestem o moją księżniczkę-przyciągną mnie do siebie i pocałował.
Dojechaliśmy do domu cała ferajna jak zawsze obijała się przed telewizorem.
-Nasza miss mokrego podkoszulka przybyła- zawołał Zayn
-ŁUUU!-zakrzyczał Harry i zaczęli z Niallem bić brawo
-Niall!-krzyknęła Tosia i uderzyła Horana w tył głowy
-Auć!-krzyknął i chwycił się za głowę
-Idiota-powiedział Harry udając kaszel a wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem
-Czemu mi nie powiedziałeś że mi tu wszytko widać-zapytałam Louisa i spojrzałam na swój strój moja biała bluzka przylegała do ciała i było widać mój koronkowy stanik
-Bo to zboczeniec-zaśmiał się Hazza
-I kto to mówi-posłał mu mordercze spojrzenie i rzucił w niego poduszką
-Pójdę się przebrać-poszłam na górę i ekran mojego telefonu się rozświetlił to był Harry
*aww psujesz mi całą zabawę*-dostałam sms-a i uśmiechnęłam się do ekranu
*Grabisz sobie*
*Oj tam oj tam zejdziesz do nas cukiereczku*-dostałam szybką odpowiedz
*Zejdę ale nie mów tak do mnie*
*No jak tam sobie chcesz*
Ubrałam szare shorty i białą bokserkę włosy spięłam w kok i zeszłam na dół
-Co oglądacie?-zapytałam i ułożyłam się na ramieniu Louisa a on mnie objął
-Tosia włączyła jakiś szajs-przewrócił oczami Zayn
-Nie marudz- warknęła i wróciła do oglądania tv ekran mojego telefonu znowu się rozświetlił do znowu Harry
*Zazdrosny jestem*-a temu znowu chodzi?!
*Harry o co ci dziś chodzi?*
*O nic*-uniosłam głowę i spojrzałam na loczka patrzył się na mnie i przygryzał dolną wargę odwróciłam wzrok w stronę Louisa żeby upewnić się że nic nie widział
*Wyluzuj nawet nie zauważył jest tak zajęty tym programem*-Odwala mi dziś ja jestem tego pewna
*Może ty też powinieneś!*-odpowiedziałam mu i wygodniej poprawiłam się na ramieniu bruneta.
Kątem oka zauważyłam że Harry dalej na mnie patrzy
podniosłam się i pocałowałam Louisa w usta
-A to za co?
-Po prostu cię kocham- powiedziałam i przytuliłam się do niego

CDN...♥
Może trochę nudny ale prosiliście więc napisałam :) będę bardzo wdzięczna za komentarze bo strasznie mnie motywują do dalszego pisania


-One-Direction-one-direction-28558025-1280-800.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego