• Wpisów:68
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 10:38
  • Licznik odwiedzin:11 082 / 2317 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
wiosennaa
 
roxy98
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jest już kolejny rozdział na http://onedream-onelove-onelife-onedirection.blogspot.com/ a co do tego bloga nie zawieszam go od razu mówię! Rozdział będzie eeuuumm...niedługo a teraz zapraszam do czytania

Wasza Roksana ;*
 

 

:C

Wiem że są wakacje i upał że nie da się w cieniu siedzieć ale mam dla was MEGA prozbę skomentowalibyście 3 rozdział na moim blogu do dla mnie bardzo ważne i mam nadzieję że mogę na was liczyć Jutro jadę nad jezioro i bardzo miło by było zobaczyć komentarze http://onedream-onelove-onelife-onedirection.blogspot.com/

Liczę na was kochani ;*

Wasza Roksana **
  • awatar Koksiak . ♥: świetne! wbij ; *
  • awatar Porszaczek;*: @Nathalie. ;#: Wiem jakoś vena szwankuje ostatnio pózno chodze spać bo rozwiązuje problemy mojego przyjaciele ech głebsze niż się by mogły wydawać
  • awatar Natalie ;#: nie żeby coś ale mogłabyś dodać tu następny rozdział wiesz xp <33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Jak tam po zakończeniu roku?Płakaliście? Ja nie w końcu jeszcze zobaczę tych wariatów i to za 2 godziny ;P Idziemy całą klasą na pizze a potem nad jezioro ze świadectwem no ....ekchem jak widać jeszcze żyję więc nie jest ze mną aż tak zle XD Zaraz spadam się przebrać więc tak na szybko życzę wam wspaniałych wakacji (nie pozabijajcie się)żeby was policja nie musiała z ulicy zbierać(takie tam moje fazy) i ogólnie odpoczywajcie na słoneczku ;P A jak już tak o opalaniu to przy okazji możecie przeczytać 2 rozdział na moim blogu http://onedream-onelove-onelife-onedirection.blogspot.com/

No ciecierecie i na plażę ;*
 

 
-Będę za tobą tęsknił
-Ja za tobą też-uśmiechnęłam się do Louisa i pocałowałam go w policzek.Cała piątka jechała dziś do swoich rodzin tylko Liam leciał do Danielle i jej rodziny
-Na pewno nie chcesz lecieć ze mną
-Nie mogę mam ważne egzaminy
-Szkodaaa...-zrobił oczy kota ze Shreka wyglądał tak błagalnie że aż serce mnie bolało że nie mogę z nim jechać
-Kocham cię-szepnęłam i lekko musnęłam jego usta chciałam się od niego odczepić ale przysuwał się coraz bardziej i coraz zachłanniej wpijał się w moje usta
-Ja też cie kocham-przytuliłam się do niego a on pocałował mnie w głowę
-Pójdę się pożegnać z resztą-niechętnie ale uwolnił mnie z uścisku.Przytuliłam każdego z chłopaków po kolei Niall,Zayn i Harry będę za nimi tęsknić
-Będę tęsknić-szepnął Harry gdy się do niego przytuliłam na pożegnanie
-Ja..ja też-powiedziałam chcąc się od niego uwolnić ale trzymał za mocno
-Cudnie pachniesz...fiołkami-nie no dobra starczy!Przycisnęłam mu rękę do piersi i odepchnęłam go od siebie odwróciłam się do niego na pięcie i odeszłam do Louisa,przytuliłam się do niego
-Gdzie Tosia?
-Dalej żegna się z Niall'em
-Jesteś cudowny-szepnęłam i delikatnie musnęłam jego usta przez pocałunek poczułam ze się uśmiecha
-Czemu się usmiechasz
-Bo sprawiasz że jestem szczęśliwy-powiedział i przytulił mnie do swojego torsu.Staliśmy tak wtuleni w siebie aż fotografowie zaczęli robić nam zdjęcia
-Loui chodzmy- powiedziałam błagalnie i chwyciłam go za rękę
-Czemu niech robią zdjęcia chcę pokazać wszystkim jak bardzo cię kocham-powiedział łobuziersko i przyciągnął mnie do swojej twarzy http://www.loveit.pl/love/669140/Strawberry_Peppermint
-Ej zakochani!-krzyknęła Tośka i zaczęła pstrykać palcami nad naszymi twarzami
-Do zobaczenia-pomachałam Louis'owi na pożegnanie i razem z Tosią wróciłyśmy do domu

~~~4 dni póżniej~~~
Idziemy dziś z Tośką na dyskotekę żeby jakoś uczcić egzaminy które zdałyśmy ubrałam http://www.google.pl/imgres?um=1&;hl=pl&client=firefox-a&hs=t4b&rls=org.mozillalfficial&noj=1&tbm=isch&tbnid=baLoov2NppPfHM:&imgrefurl=http://vitalia.pl/index.php/mid/25/fid/201/odchudzanie/diety/forum/10/topicid/117239/page/0&;docid=U4gyaXytpcK5jM&imgurl=http://img.szafa.pl/ubrania/0/005330216/1302099878/sexy-sukienka-mini-niebieska-s.jpg&;w=572&h=854&ei=5wTqT8efDdHusgaCg_XFDg&zoom=1&iact=hc&vpx=525&vpy=152&dur=377&hovh=274&hovw=184&tx=120&ty=190&sig=107301375926196759621&page=1&tbnh=107&tbnw=79&start=0&ndsp=32&ved=1t:429,r:15,s,i:116&biw=1366&bih=557 a do tego granatowe szpilki i czarna kopertówka
-No ale się wystroiłaś Louis by oszalał-zaśmiała się blondynka
-Ale ty głupia jesteś-przewróciłam oczami i razem się zaśmiałyśmy
-Wyślę mu zdjęcie-powiedziała i wyjęła telefon a ja ułożyłam ręce na kształt serca
-Destiny?
-Tak?
-Kochasz Louisa?-czemu o to pyta przecież dobrze zna odpowiedz a może...to głupie jasne że tak
-No pewnie że tak czemu zadajesz takie głupie pytania!-powiedziałam stanowczo
-Po prostu pytałam
-A ty kochasz Nialla
-Tak czemu o ty pytasz
-Po prostu- zaśmiałam się i wyszłyśmy

~~~W dyskotece~~~
Razem z Tośką wirowałyśmy na parkiecie po skończonej piosence podeszłyśmy do barku napić się drinków po pięciu lub sześciu urwał mi się film
~~~Z perspektywy Tosi~~~
-Destiny idziemy już!-krzyknęłam do przyjaciółki i zdecydowanie pociągnęłam ją za ramie
-Zostaw!-wyrwała mi się i wróciła do tańca z jakimś blondynem.Wróciłam do stolika i wyjęłam z jej kieszeni telefon,wybrałam numer Jack'a
-Halo?
-Cześć to Tosia możesz przyjechać po nas do klubu bo Des trochę wypiła i sama nie dam rady zaprowadzić ją do domu
-Ok.Gdzie mam przyjechać?
-Do klubu 21Up!
-Już jadę
Po 20 minutach Jack był już na miejscu odrazu mnie rozpoznał i poszedł do mnie
-Cześć.Gdzie jest Destiny?
-Tam-wskazałam na brunetkę która tańczyła na scenie.Chłopak podszedł do niej i wziął ja na ręce no nie powiem skuteczne
-ZOSTAW MNIE!!-zaczęła krzyczeć i wierzgać nogami gdy wynosiliśmy ją z klubu
-PUSZCZAJ MNIE PAJACU!-wrzeszczała tłukąc bruneta po klatce piersiowej.Jack wsadził Des do samochodu i pojechaliśmy do domu

~~~Z perspektywy Harry'ego~~~
Chłopaki wracali dopiero za dwa dni więc mogłem na spokojnie pogadać z Destiny dzięki rozmowie z mamą postanowiłem walczyć o nią.Była już prawie trzecia nad ranem jak wróciłem z lotniska ale w domu nikogo nie było poszedłem do swojego pokoju się rozpakować ale usłyszałem trzask zamykanych drzwi zszedłem po schodach do salonu do którego wszedł jakiś chłopak z Destiny na rękach KTO TO JEST?! NIE MA NAS PARĘ DNI ONA JUŻ SOBIE KOGOŚ SPROWADZA?!
-Cześć jestem Jack-powiedział chłopak i uśmiechnął się
-E..jestem Harry
-Wiem-trochę zaskoczyło mnie to skąd...jaki ja jestem głupi-Tosia prosiła mnie żebym po nie przyjechał
-Aha dzięki już się nią zajmę-powiedziałem i wziąłem siostrę Liama na ręce
Ok.To na razie-pożegnał się i wyszedł
-Harry już przyjechałeś-zaśmiała się jak mała dziewczynka i zaczęła nawijać moje loki na palec wyglądała tak ślicznie
-Wróciłem do ciebie
-Na prawdę?-udała zaskoczoną-Jesteś słodki, a ja śliczna!-głupio się zachowywała chyba nigdy jej tak pijanej nie widziałem.Zaniosłem ją do mojego pokoju i delikatnie położyłem na łóżku.Destiny uśmiechnęła się zadziornie i pociągnęła mnie za koszulkę tak że wylądowałem wprost na niej
-Destiny jesteś strasznie pijana-odsunąłem się od niej a ręce umiejscowiłem pomiędzy jej głową
-A wcale że nie-wybełkotała- Chodz- przysunęła się do mojej twarzy i pocałowała mnie,całowaliśmy się przez dłuższą chwilę i zaczęła mnie rozbierać nie mogłem tego zrobić to by było nie fer wobec Louisa
-Dobranoc-szepnąłem jej do ucha i wstałem
-Harry!-powstrzymała mnie-Zostań już nie będę-zrobiła minę zbitego psa i odsunęła się do ściany
-No dobra-zgodziłem się i wślizgnąłem się pod pościel
-Dobranoc-szepnęła brunetka i położyła mi głowę na piersi zasnęła a ja bawiłem się jej włosami po chwili zapadłem w sen...

~~~Rano~~~
Obudziłem się wcześniej niż zwykle Destiny wyglądała tak niewinnie jak spała obudziła się wiedziałem że będzie zaskoczona ale nie że aż tak.Otworzyła powieki i z przerażeniem stwierdziła że śpi w moim łóżku.
-Harry!!Coo..co ja tu robię-wykrzyknęła przerażona i odskoczyła ode mnie
-Posłuchaj byłaś pijana i...-chciałem jej wszystko wyjaśnić ale przerwała mi
-My chyba nie...ojej-westchnęła i chwyciła się za głowę
-Nic nie pamiętasz-zaśmiałem się
-Nie..e-wydukała przerażona
-Fajnie było-powiedziałem i pomiziałem ją po brzuchu
-NIE MÓWISZ POWAŻNIE!-odskoczyła pod ścianę i podkuliła nogi
-Mogę ci przypomnieć jak chcesz-uśmiechnąłem się i pogłaskałem kciukiem jej policzek
-NIE!-krzyknęła i odepchnęła moją rękę-Jestem głupia-westchnęła i schowała głowę między kolana
-Żartowałem...byłaś Jack przyniósł cię pijaną do domu a ja zaniosłem cię do łóżka nic nie było
-HARRY!-wykrzyczała i gwałtownie wstała-JAK MOGŁEŚ MI TO ZROBIĆ-warknęła z wrzutem
-No przepraszam-powiedziałem skruszony ale kąciki ust drgały mi ze śmiechu
-I JESZCZE SIĘ ZE MNIE ŚMIEJESZ PADALCU!-wykrzyczała wściekła i zaczęła mnie okładać poduszką
-Ałć!Zostaw no przecież przeprosiłem
-Głupie przepraszam mi nie wystarczy wiesz jak się przestraszyłam
-No wiem ale chciałaś
-Chciałam co?-zapytała i zatrzymała się w pół ruchu
-Nic
-Dokończ!-rozkazała i oparła mnie na łóżko,pochyliła się i czekała na odpowiedz
-Byłaś pijana to nic ważnego
-Ale i tak chcę wiedzieć
-Wygadywałaś jakieś głupoty że tęskniłaś za mną że jestem słodki a potem zaczęłaś mnie całować i...
-Harry przepraszam to już się nie powtórzy-powiedziała i uśmiechnęła się niepewnie "szkoda" pomyślałem ale szybko odgoniłem od siebie tą myśl
-Spoko nie przepraszaj nic się nie stało
-Cieszę się że wróciłeś-uśmiechnęła się tajemniczo i przygryzła wargę
-Muszę ci to powiedzieć...-powiedziałem i wstrzymałem oddech muszę zrobić to co powiedziała mama, ona jest moją jedyną miłością popełniłem błąd i nie cofnę tego ale muszę spróbować nikogo jeszcze nie kochałem tak mocno...


CDN....♥
No więc to by był 30 rozdział chyba najdłuższy ze wszystkich jakoś tak średnio mi się podoba ale czekam na wasze opinie a i tak wgl dzięki za wsparcie -_-'' no nie ważne postaram się dodać kolejny rozdział już wkrótce a na moim drugim blogu jest już 1 rozdział więc zapraszam do czytania i komentowania
onedream-onelove-onelife-onedirection.blogspot.com/

Pozdrawiam Roksana ;*
  • awatar Porszaczek;*: @Nathalie. ;#: Oj ja wiem wiem :D właściwie nawet sama za tym jestem więc wiesz XD
  • awatar Natalie ;#: @Porszaczek;*: Ty chyba powinna wiedzieć że ja jestem i zawsze bd. za tym żeby Desy była z Lou. A poza tym jak zawsze rozdział boski. <33
  • awatar I'm Lucky: genialny :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jak wiecie postanowiłam zawiesić bloga ale wpadam tu codziennie żeby czytać wasze opowiadania więc jak coś to piszcie że mam poczytać no ale mam do was sprawę zaczęłam pisać drogie opowiadanie tym razem na bloggerze również jest o 1D na razie jest tyko przedstawienie postaci i krótki prolog mile widziane są komentarze

http://onedream-onelove-onelife-onedirection.blogspot.com/
  • awatar Porszaczek;*: @Bless Skarbie ♥: Już idę czytać :)
  • awatar Bless Skarbie ♥: Zapraszam na nowiutki ^^
  • awatar Gość: Cały czas ją krytykujecie jak wam się coś nie podoba to kto wam każe to czytać nie powiedziała że nie będzie w ogóle go pisać tylko że będzie rozdziały dodawać rzadziej a to jest różnica wiecie co Zal mi was zamist ją motywować jeszcze ją wyzywacie -_-''
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przed chwilą zakończył się twitcam Liam'a i Andy'ego uwielbiam moją mamę że nie wysłała mnie dziś do szkoły bo wczoraj nie załapałam się na twitcam Nialla ale mam fotki z tego dzisiejszego








#rappingpizzaman <--- nowy trend po dzisiejszym "legendarnym" twitcamie
  • awatar Porszaczek;*: @gość: Tez tak miałam jak Niall robił ale dziś oglądadałam :D
  • awatar Gość: No pięknie ty byłaś na twitcamie a ja w szkole siedziałam -__-''
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś pierwszy dzień szkoły ale postanowiłam sobie jeszcze pospać
-Niall! TY SIĘ ODWAL OD SOSU-No pięknie jak zwykle człowiek się nie może wyspać o matko!Oni coś gotują wyskoczyłam z łóżka jak tylko poczułam zapach spalenizny
-Co wy tu robicie-zaczęłam się krztusić i otwarłam okno
-Chcieliśmy ugotować śniadanie-Powiedział Zayn i spuścili głowy
-Co wam znowu strzeliło do tych pustych łbów-wygoniłam ich z kuchni i wyjęłam składniki potrzebne do zrobienia jajecznicy
-Już-zapytał Niall i wychylił głowę zza drzwi
-Tak-powiedział a głodomorek błyskawicznie wparował do kuchni
-ŻARŁOKU MOŻE NAM COŚ ZOSTAWISZ?!-krzyknął Harry a ja poszłam na górę się ubrać
-Louis!Otwieraj siedzisz tam od...-spojrzałam na zegarek-OD 36 MINUT!!-zaczęłam tłuc pięściami w drzwi aż księżniczka łaskawie otworzy drzwi
-Już ale ty niecierpliwa jesteś-przewrócił oczami i wyszedł z łazienki.Wzięłam szybki prysznic i zakręciłam włosy w miękkie fale spakowałam książki i wyszłam z domu Louis nalegał że mnie odprowadzi ale kazałam mu zostać w domu w prawdzie nie chętnie ale posłuchał mnie.Przed szkołą czekała na mnie Tosia razem weszłyśmy do wielkiego holu a po chwili rzuciła się na nas grupka dziewczyn
-TY JESTEŚ SIOSTRĄ LIAMA!O MATKO!KOCHAM TWOJEGO BRATA!-krzyczały jedna przez drugą a ja nie wiedziałam co zrobić to zawsze na chłopaków rzucały się dziewczyny zobaczyłam Tośkę która przepycha się w moją stronę blondyna złapała mnie za rękę i pociągnęła do toalety
-Wariatki-powiedziałam i odetchnęłam z ulgą
-Musimy stąd wyjść-powiedziała Tosia i wychyliła głowę na korytarz-Spokojnie teren czysty-zakomunikowała i razem wyszłyśmy z toalety bezszelestnie weszłyśmy do klasy i przeprosiłyśmy za spóznienie
-Siadajcie-zwróciła się do nas starsza kobieta w okularach i zmierzyła nas wzrokiem.Prawie każdą przerwę spędziłyśmy w toalecie bo te wariatki nie dawały nam spokoju chodziły za nami dosłownie wszędzie, zwolniłam się z ostatniej lekcji nagadałam nauczycielce że się zle czuję i wgl nigdy nie kłamałam jeśli chodzi o takie rzeczy ale dłużej bym tam nie wytrzymała wybiegłam ze szkoły gdzie czekał na mnie Louis
-Myślałem że masz jeszcze zajęcia
-Bo mam-chwyciłam go za rękę i pociągnęłam go w stronę chodnika
-To czemu nie jesteś w szkole?-zapytał zdziwiony i zatrzymał się
-Żeby nie napadł mnie wściekły tłum
-Że co?-gapił się na mnie jak na idiotkę nie dziwię mu się
-Przy mnie nie grozi ci żaden wściekły tłum- uśmiechnął się łobuziersko i objął mnie w talii
-TO LOUIS TOMLINSON!-usłyszeliśmy i szybko się odwróciliśmy
-A mówiłam ci-chwyciłam Lou za nadgarstek i pobiegliśmy w stronę domu muszę coś wymyślić żeby je zgubić
-Schowaj się-powiedziałam do Louisa i popchnęłam go w krzaki
-Auć!-jęknął gdy niechcący wbiłam mu łokieć w brzuch
-Przepraszam-powiedziałam i otrzepałam się z ziemi-Już więcej tam nie pójdę
-Nie wygłupiaj się-uśmiechnął się Louis i razem wróciliśmy do domu

CDN...
  • awatar Gość: Świetny. <3 kiedy następny rozdział .?
  • awatar Porszaczek;*: @gość: W szantarzystki napisałam go wczoraj :D a u mnie 28 stopni i taki upał ze się nie da myśleć idę się opalać :D
  • awatar Natalie ;#: To czekam ... <33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
No więc mam dla was informację zawieszam na jakiś czas bloga no nie wiem 2 tygodnie może 3 dostaję mało komentarzy dlatego na jakiś czas przestanę pisać może najdą mnie pomysły na dalsze rozdziały ostatni napiszę jeszcze dziś
  • awatar Porszaczek;*: @zαкσcнαиα ℓσℓιтα: Cieszę się jeszcze jeden rozdział dodam dzis ale powiem wam naj mnie najdzie wena :)
  • awatar zαкσcнαиα ℓσℓιтα: Szkoda :( Ja i Tosia będziemy czekam z niecierpliwością
  • awatar Gość: że na 2 tyg. ?! bd. płakać ;( nie zawieszaj :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziś było bardzo słonecznie postanowiłam że wybiorę sie do Jacka na jazdę konną zabrałam ze sobą bryczersy http://www.google.pl/imgres?q=Bryczesy&;hl=pl&client=firefox-a&hs=OsV&sa=X&rls=org.mozillalfficial&biw=1366&bih=767&tbm=isch&prmd=imvns&tbnid=WjF7po5eD0mhgM:&imgrefurl=http://www.mojeciuchy.pl/artykul/44215/ODNAWIAM_POSZUKIWANIA_ZAJRZYJ_NA_PEWNO_COS_MASZ.html&;docid=evTAgCNDooc6sM&imgurl=http://www.mojeciuchy.pl/entityfiles/pictures/specjalista_arts/pic2/44215.jpg&;w=500&h=504&ei=yELWT63wGIbetAbFw7miDw&zoom=1&iact=hc&vpx=1012&vpy=174&dur=358&hovh=126&hovw=125&tx=126&ty=116&sig=107301375926196759621&page=1&tbnh=126&tbnw=125&start=0&ndsp=34&ved=1t:429,r:7,s,i:157 i oficerki
http://szafa.pl/c4372142-nowe-oficerki-damskie-skorzane-brazowe-nowe.html spięłam włosy w wysoki kucyk i zaszłam na dół
-A ty gdzie się wybierasz?-zapytał Zayn
-Do Jacka
-Jakiego Jacka-wtrącił się Lou
-Nie pamiętasz go?-zapytałam zaskoczona- Byliśmy u niego w stadninie
-Jack to te ciacho!-krzyknęła energicznie Tośka
-ŻE co proszę?!- zapytał z oburzeniem Niall
-No że...podobno robi dobre ciasto cytrynowe-powiedziała napotykając zabójcze spojrzenia Horana i z miną zbitego psa wróciła do poprzedniej pozycji
-Nagrabiłaś sobie-zaśmiał się Lou a wszyscy powstrzymywaliśmy się od wybuchnięcia śmiechem
-A już wiem kto to?!-krzyknął Zayn
-Koleś ale ty masz zapłon-powiedziałam mi walnęłam się w czoło
-To było w ten sam dzień kiedy zdemolowałaś Hazze w łóżku- Pogieło go czekałam na jakiś cięty komentarz od strony Harrego ale on tylko uniósł wzrok z nad swojej komórki i się uśmiechną
-Brutalny przeciwnik zabrałem jej pościel i zrzuciła mnie z łóżka- uśmiechnął się do mnie porozumiewawczo nie muszą znać szczegółów
-Zasłużyłeś-prychnęłam z udawanym fochem
-Podwiozę cię-zaproponował Louis
-Chciałam się przejść ale ok
- to chodzmy- podszedł do mnie i objął mnie ramieniem
-a ja? mogę iść-zapytała Tosia'
-Ty nie zasłużyłaś na ciasto cytrynowe-zaśmiałam się i razem z Lou wyszliśmy z domu.
Dojechaliśmy do stadniny a na miejscu czekał na Jack
-Cześć-przywitałam się z chłopakiem i pocałowałam go w policzek
-Zadzwoń jak skończycie-powiedział Lou i przyciągnął mnie do siebie
-zadzwonię-powiedziałam i pocałowałam go
Galopowaliśmy po małym lasku i rozmawialiśmy opowiedziałam mu o wszystkim bo wiedziałam że mogę mu zaufać
-Łał dziewczyno ty to jesteś skomplikowana-zaśmiał się
-No można tak powiedzieć
-Myślisz o nim prawda?-zapytał przyglądając się mi
-Popatrz!-krzyknęłam zbijając go z tropu, przed nami była przed nami piękna plaża zdjęłam buty i prowadząc konie razem z Jackiem położyliśmy się na gorącym piasku
-Ale tu pięknie
-No, ale ja idę do wody-powiedział i ściągnął koszulkę no miał się czym pochwalić nie ma co.
Po chwili oświetlił mi się ekran telefonu i ukazało się zdjęcie moje i Louisa
-Halo?
-Cześć kochanie kiedy wracacie?- usłyszałam jego ciepły głos w słuchawce
-Lou przecież nie ma mnie 30 minut
-Wiem ale stęskniłem się-powiedział błagalnie
-Wytrzymieeeesz!-krzyknęłam ze śmiechem bo Jack wybiegł mokry z wody i zaczął ciągnąć mnie za nogę
-Puszczaj!-krzyczałam
-Nie krzycz tak bo konie spłoszysz-zaśmiał się i wziął mnie na ręce zaniósł mnie na mały pomost i wrzucił do wody w ostatnim momencie chwyciłam go za nogę i pociągnęłam za sobą
-Świnia-powiedział z oburzeniem gdy wynurzyliśmy się z wody
-To za to że mnie tu wrzuciłeś- zaśmiałam się i wystawiłam mu język
-Chodźmy już-zarzucił mnie na plecy i wyszliśmy z wody.Posadził mnie na koniu i zaprowadził do stadniny gdzie czekał na nas Louis
-Cześć-przywitałam się z brunetem i pocałowałam go w policzek
-Do zobaczenia- pomachałam Jack'owi i razem z Lou poszłam do samochodu
-Co ty taka mokra jesteś?
-Jack wrzucił mnie do wody
-Jack?!
-No tak a co?
-No nic zazdrosny jestem o moją księżniczkę-przyciągną mnie do siebie i pocałował.
Dojechaliśmy do domu cała ferajna jak zawsze obijała się przed telewizorem.
-Nasza miss mokrego podkoszulka przybyła- zawołał Zayn
-ŁUUU!-zakrzyczał Harry i zaczęli z Niallem bić brawo
-Niall!-krzyknęła Tosia i uderzyła Horana w tył głowy
-Auć!-krzyknął i chwycił się za głowę
-Idiota-powiedział Harry udając kaszel a wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem
-Czemu mi nie powiedziałeś że mi tu wszytko widać-zapytałam Louisa i spojrzałam na swój strój moja biała bluzka przylegała do ciała i było widać mój koronkowy stanik
-Bo to zboczeniec-zaśmiał się Hazza
-I kto to mówi-posłał mu mordercze spojrzenie i rzucił w niego poduszką
-Pójdę się przebrać-poszłam na górę i ekran mojego telefonu się rozświetlił to był Harry
*aww psujesz mi całą zabawę*-dostałam sms-a i uśmiechnęłam się do ekranu
*Grabisz sobie*
*Oj tam oj tam zejdziesz do nas cukiereczku*-dostałam szybką odpowiedz
*Zejdę ale nie mów tak do mnie*
*No jak tam sobie chcesz*
Ubrałam szare shorty i białą bokserkę włosy spięłam w kok i zeszłam na dół
-Co oglądacie?-zapytałam i ułożyłam się na ramieniu Louisa a on mnie objął
-Tosia włączyła jakiś szajs-przewrócił oczami Zayn
-Nie marudz- warknęła i wróciła do oglądania tv ekran mojego telefonu znowu się rozświetlił do znowu Harry
*Zazdrosny jestem*-a temu znowu chodzi?!
*Harry o co ci dziś chodzi?*
*O nic*-uniosłam głowę i spojrzałam na loczka patrzył się na mnie i przygryzał dolną wargę odwróciłam wzrok w stronę Louisa żeby upewnić się że nic nie widział
*Wyluzuj nawet nie zauważył jest tak zajęty tym programem*-Odwala mi dziś ja jestem tego pewna
*Może ty też powinieneś!*-odpowiedziałam mu i wygodniej poprawiłam się na ramieniu bruneta.
Kątem oka zauważyłam że Harry dalej na mnie patrzy
podniosłam się i pocałowałam Louisa w usta
-A to za co?
-Po prostu cię kocham- powiedziałam i przytuliłam się do niego

CDN...♥
Może trochę nudny ale prosiliście więc napisałam będę bardzo wdzięczna za komentarze bo strasznie mnie motywują do dalszego pisania

  • awatar Aguśka♥: super ; D
  • awatar Porszaczek;*: @gość: Dzięki nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy :) po tej dzisiejszej depresji aż mi się serce krajało jak widziałam płaczącego tytonia
  • awatar Gość: @TośkaTosia: zgadzam się z tb. nie zawieszaj pliss. nie wytrzymam bez twojego opowiadania i twoich genialnych rozdziałów <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

roxy98
 
wiosennaa
 
Kobieto jesteś zarąbista nie mogę przestać się ryć po tych twoich rozdziałach a 3 najlepszy rozwalił mnie tekst o nudyście i akcja z butem
 

 
No a więc obiecałam że dodam parę moich szkiców moim zdaniem jestem totalnym beztalenciem i wgl ale oceńcie sami możecie być krytyczni gorzej już nie będzie dodam tylko kilka jeśli będziecie chcieli to jeszcze powstawiam



  • awatar Meg♥: Bardzo mi się podobają twoje szkice !! Jeśli masz jakieś jeszcze, ja zawsze chętnie zobaczę : ) <333333
  • awatar Porszaczek;*: dziękuję :)
  • awatar Bless Skarbie ♥: @hardcorova: sama jesteś brzydka! a co do szkicy są piękne ;] zapraszam na nowy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Danielle Peazer obchodzi dziś swoje 24 urodziny! (serio sama jestem zaskoczona dałabym jej max 20)
Moim zdaniem dziadek Louisa bardzo faworyzuje polki złożył życzenia polskim mamom na dzień matko często pisze Hello Poland(raz napisał po polsku )
i kibicował polakom w meczu Polska-Grecja a dziś wysłał Dan filmik urodzinowy od Polskich fanek (mogłam w nim wystąpić no trudno )








A właśnie miałam dodać fotki mojego kotka Harrego który właśnie poluje na swojego imiennika który wisi na ścianie (fotki są dzisiejsze)


a tu filmik a którym mówiłam muzyczka mnie wzruszyła ta wie ja zawsze się wzruszam
  • awatar Porszaczek;*: Tia tam z kotem jest jeszcze trochę twarzy mojej kuzynki :D weszła mi w kadr
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mięsiąc pózniej...

Wyprowadziłam się z pokoju Harrego bo to było by trochę dziwne dalej tam mieszkać chociaż już się tam u niego zadomowiłam i nadal było tam parę moich gratów
oczywiście dalej miaszkałam z chłopakami.Chociaż Niall i Tosia sa razem od zaledwie 3 tygodni ja i tak wiem że śą dla siebie stworzeni nie mogą bez siebie
wytrzymać dnia a nawet paru godzin z Harrym się przyjaznię chociaz czasem głupio się czuję jak przechodząc obok chce dotknąc mojej dłoni lub całkiem
"przypadkiem" omsknęła mu się ręka i dotknął mnie w pośladek
-Destiny!-z zamyślenia wyrwał mnie głos Liama
-co się stało
-Mama dzwoni-wszedł do pokoju i podał mi telefon, teraz sobie przypomniała że ma córkę jakoś przez półtora miesiąca nie wysłała nawet esemesa żeby zapytać się
co u mnie
-Halo?-powiedziałam nie chętnie do słuchawki
-Cześć kochanie jak ci mijają wakacje?-o tak cudownie chłopak mnie zdradził a drugi kazał mi do niego wrócić wszystko było w miarę ok zmienił się i w ogóle a
potem zostałam zgwałcona leżałam 4 dni w szpitalu interesował się mną tylko Liam i chłopaki właściwie Liam czesto zastępował mi mamę której tak na prawdę nigdy
nie miałam cały czas było coś ważniejszego ode mnie a to praca lub jakiś wyjazd służbowy albo po prostu była zbyt zmęczona żeby mnie zauważyć
-świetnie-odpowiedziałam
-Cieszę się dobrze że Liam się tobą opiekuje-co ja bym bez niego zrobiła
-Co się stało że dzwonisz-zapytałam obojętnie
-Wiesz bo niestety nie wrócę przed końcem wakacji nawet nie jestem pewna czy przyjadę w pazdzierniku do domu- jak zwykle standard liczy się tylko praca
a właśnie w tym roku miałam zacząć nauke w Akademii Sztuki razem z Tosią
-Okej nie szkodzi mamo przecież to tylko rozpoczecie roku nie pierwsze i nie ostatnie-powiedziałam z żalem i rozłączyłam się.Czasem zadaję sobie pytanie czy w ogóle
zauważyłaby gdyby odeszła z tego świata... podkurczyłam nogi i schowałam głowę między kolana
-Stało się coś?-usłyszałam męski głos i uniosłam głowę i drzwiach stał Harry
-Nie-powiedziałam z wymuszonym uśmiechem
-Kogo chcesz oszukać mnie? siebie? a może nas oboje?-uśmiechnął się przyjaznie i zajął miejsce w fotelu na przeciwko mojego łożka
-Chodzi o moją mamę -zaczęłam- Obiecała że przyjedzie na rozpoczęcie roku wiedziała jakie to dla mnie ważne ale widoczne ważniejsza okazała się praca-wydusiłam z siebie
a po moim policzku spłynęło kilka gorzkich łez
-Ej mała nie płacz-powiedział i otarł mi łzy
-Harry
-Tak?
-Dziękuję ci- szepnęłam i uśmiechnęłam się
-Jestem twoim przyjacielem-powiedział i przytulił moją głowę do siebie-zawsze możesz mi o wszystkim powiedzieć
-I właśnie za to ci dziękuję-podniosłam na niego wzrok a nasze spojrzenia się spotkały przysunęłam się bliżej serce mi łomotało przełknęłam ślinę i wybiegłam z pokoju
-Przepraszam-rzuciłam na pożegnanie i trzasnęłam drzwiami.
Jak ja mogłam coś takiego zrobić on był moim przyjacielem nie na widzę się za to że sama tego chciałam,chciałam go pocałować...
-Desty gdzie tak pędzisz-zatrzymał mnie mulat którego prawie staranowałam na schodach
-O sorki noo...eee mieliśmy z Niallem mecz oglądać-wymyśliłam na poczekaniu bo wiedziałam że Horanek zrobił zakupy na mecz
-A to fajnie-uśmiechnął się-Tylko się pośpiesz-powiedział i poszedł do Hazzy.
Zeszłam do salonu Niall z zamiłowaniem patrzył w ekran telewizora w końcu grała Irlandia a tego blondynek nie mógł przegapić
-TO BYŁ FAUL-krzyczał do telewizora- Destiny ty też to widziałaś
-No widzę-potwierdziłam i zajęłam miejsce obok Horana
-Gol!!!-krzyknęliśmy oboje po golu Aidena McGeady'ego(Piłkarz Irlandzkiej reprezentacji)
Niall zaczął tańczyć swój taniec radości a ja się do niego dołączyłam
-No no kto by pomyślał że z ciebie taka kibicka-zdziwił się blondyn
-Ty jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wiesz- zaśmiałam się
*Liam*
Na lotnisku miałem czekać na Danielle dziś wracała z Madrytu i razem mieliśmy spędzić razem jej urodziny Destiny obiecała że mi pomoże to ja lepiej do niej zadzwonię bo sama z tą ferajną sobie nie poradzi
-Halo?
-Cześć Des i jak wam idzie?
-No dobrze...Tośka zabierz Niallowi to jedzenie!-No to pięknie się zapowiada- Sory mamy małe problemy techniczne LOUIS!!
-To może ja was zostawię i nie pozabijajcie się tam-powiedziałem i rozłączyłem się
-Cześć kochanie- usłyszałem wesoły głos Danielle która zasłoniła mi oczy
-Stęskniłem się-wziąłem ją na ręce i zakręciłem-wszystkiego najlepszego-złożyłem jej życzenia i pocałowałem.
No Destiny udało się jakoś ogarnąć wszystko wyglądało cudownie bardzo romantycznie Louis zaprowadził nas na taras skąd mieliśmy widok na morze:http://www.google.pl/imgres?q=romantyczna+restauracja&um=1&hl=pl&client=firefox-a&sa=N&rls=org.mozillalfficial&biw=1366&bih=558&tbm=isch&tbnid=6iECrp4gSNk_dM:&imgrefurl=http://tapetus.pl/102813,restauracja-romantyczna-morze.php&docid=Hj2Nnxw6pkko0M&imgurl=http://tapetus.pl/obrazki/n/102813_restauracja-romantyczna-morze.jpg&;w=1680&h=1050&ei=wWrUT9HRCcbvsgb6_cj0Dw&zoom=1&iact=hc&vpx=380&vpy=147&dur=1195&hovh=177&hovw=284&tx=151&ty=96&sig=107301375926196759621&page=1&tbnh=94&tbnw=151&start=0&ndsp=22&ved=1t:429,r:2,s,i:76

Po kolacji poszliśmy do sypialni w której Des też zrobiła przemeblowanie http://blog.4hotele.pl/wp-content/uploads/2008/11/lozko1.jpg ( kliknijcie w mały obrazek)
Kocham Danielle i chciałbym z nią spędzić resztę życia ale nie żeby się oświadczać czy coś jest zdecydowanie za wcześnie jak na to....

CDN...
Wiem wiem rozdział jakiś taki nijaki następnym razem bardziej sie postaram obiecuję w przyszłym tygodniu rozdział dodam pózno bo dopiero w piątek przepraszam ale dobrze wam zrobi jak za mną zatęsknicie

Do następnego
Roksana ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Wiedzieliście że chłopcy z 1D wystąpili w Trudnych sprawach i Dlaczego ja? zawitali do Drzyzgi i wpadli do Tvnu i Uwagi

Trudne sprawy:






Dlaczego ja?:



Rozmowy w Toku(tłoku):

haha to mnie rozwaliło




Wiem Liamku
Tvn:


Uwaga:


Haha szkoda że nie prawdziwe Mi się podobają mam jeszcze dla was piosenkę

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
*Destiny*

Nareszcie wracamy Ameryka jest cudowna ale stęskniłam się za Londynem otworzyłam oczy i zobaczyłam sweetaśny widoczek obok mnie leżał loczek uśmiechając się przez sen awww był taki cudowny jak spał ej zaraz zaraz -_- co on tu robił miał spać na kanapie ale nie miałam serca go budzić więc na palcach wślizgnęłam się do łazienki umyłam włosy i ubrałam się w:http://www.loveit.pl/love/671945/oh-so-pictures poszłam się spakować wyjęłam torbę i zaczęłam wkładać ubrania spojrzałam na Harrego i uśmiechnęłam się do siebie przyglądał mi się już pewnie od dłuższej mrużąc oczy w małe szparki
-Wstawaj!-powiedziałam stanowczo i rzuciłam w niego stanikiem
-Nie ale to jest już moje-zaśmiał i zaczął wymachiwać biustonoszem
-Ja się tak nie bawię to mój ulubiony stanik
-Hahah mogłaś we mnie nim nie rzucać-wyszczerzył się i naciągnął kołdrę na głowę.Spakowałam się no i Harolda bo znając życie wygramoli się dopiero jak będziemy jechać na lotnisko
-Wstawaj!-krzyknęłam i ściągnęłam mu pościel
-Jesteś gorsza niż moja mama-powiedział z wyrzutem i znowu poszedł spać
-Idę do Tośki a jak wrócę masz być gotowy-pogroziłam mu palcem i wyszłam
*Tosia*
-Cześć,wejdz a ja się ubiorę-zaprosiłam Destiny do środka i poszłam się ubrać w:http://www.loveit.pl/love/671947/tumblr_m3v8evl8wp1rnj9eqo1_500jpg-obrazek-jpeg-500x420-pikseli wróciłam do kuchni i zrobiłam nam kakao
-Cieszysz się że wracamy
-O tak stęskniłam się za cudowną Londyńską pogodą-zaśmiałyśmy się
-O czym rozmawiacie-zapytał Niall i pocałował mnie w policzek
-Wiecie co wyobrażam sobie wasz ślub na Hawajach cudowna słoneczna plaża Tosia w białej zwiewnej sukience a ty Niall w białym garniturze-powiedziała podekscytowana Destiny wymachując rękami
-Nie piłaś czegoś z rana-zaśmiałam się bo na prawdę komicznie wyglądała
-A czemu nie zawsze o czymś takim marzyłem-wtrącił się Horanek, wziął mnie na ręce i zakręcił
-Antonina Horan jak to pięknie brzmi-powiedział zachwycony i pocałował mnie w usta
-Aww wy moje gołąbeczki- wyszczerzyła się Des
-Ja ci pokaże!-krzyknęłam wyrywając się z objęć Horana
-Uciekająca panna młoda-zaśmiała się biegnąc w stronę drzwi a ja pobiegłam za nią szanse były nie równe bo ja miałam obcasy a Destiny uciekała w balerinach pobiegła do pokoju Louisa i Zayna zatrzaskując za sobą drzwi
-Kiedyś będziesz musiała z tam tąd wyjść a wtedy cię złapię-zagroziłam i wróciłam do pokoju skończyć pakowanie
*Louis*
Destiny wbiegła do pokoju jak poparzona i szybko zamknęła drzwi na klucz
-Co się stało
-Tosia zwariowała ale na szczęście udało mi się uciec- uśmiechnęła się i przysiadła się na fotel obok
-Gdzie Zayn?
-Budzi Harrego- odpowiedziałem przygryzając dolną wargę
-Hmm...No to skoro ich nie ma...-uśmiechnęła się zadziornie i usiadła mnie mnie okrakiem odpinałem jej zamek z tyłu sukienki nie przerywając namiętnego pocałunku
-Louis otwieraj!-krzyczał Zayn dobijając się do pokoju
-Ugh Czego znowu?-warknąłem i podszedłem do drzwi Destiny zapięła sukienke i udawała całkowite zainteresowanie programem w tv ten idiota kiedyś skończy w klozecie!
-Czego?-zapytałem otwierając drzwi
-Zaraz mamy samolot-zakomunikował i wszedł do pokoju
-Ciekawy ten program?-zapytał powstrzymując uśmiech z powodu jednak nie dopiętej sukienki Des
-Bardzo-odpowiedziała i zgrabnym ruchem naprawiła "wpadkę"
-No to co zbieramy się-zabrał torbę i wyszedł z pokoju
-Nareszcie sobie poszedł-powiedziałem i znowu zacząłem rozpinać sukienkę Destiny
-Chodz już-odsunęła się i wyszła z pokoju
#Na lotnisku/Des
-Niall przestań już się kłócić z tym ochroniarzem-Uspokajała Horana który od 30 minut kłócił się przed wejściem bo nie pozwolili mu wnieść jedzenia do samolotu
-No dobra ale i tak moim zdaniem to skandal-powiedział oburzony i wsiadł do samolotu
-Nareszcie przewrócił oczami mój brat i zajął miejsce obok Horana, Zayn siedział obok Louisa i Tośki a ja z Harrym na drugim końcu samolotu
-Nareszcie będziemy w domu-powiedziałam szczęśliwa
-eche-mruknął pod nosem
-A ty się nie cieszysz
-Cieszę
-No więc?-zapytałam a on tylko się uśmiechnął.Lot trwał 4 godziny tym razem bez przesiadek gadaliśmy o głupotach aż w końcu zmęczona zasnęłam na jego kolanach

CDN....☺
I jak wam się podoba? Czekam na komentarze i "Lubie to" Oglądałam dziś "Nie ma to jak statek" ostatni odcinek 3 serii przez całe 20 minut płakałam po tym zrozumiałam że to na prawdę koniec dzieciństwo po woli zanika taka jest niestety smutna prawda chciałabym cofnąć czas i lepiej wykorzystać życie każdy by chciał... Zobaczcie i napiszcie czy płakaliście

Mvahahah a ja będę FOREVER YOUNG! i jutro będę bawić się w piaskownicy z moją 6 letnia sąsiadką
  • awatar Porszaczek;*: @Nathalie. ;#: Okej :)
  • awatar Natalie ;#: @Porszaczek;*: mnie przez tydzień nie bd. Ale mam nadzieję że jak wrócę bd. Miała co czytać <3 . już na zapas mówię że twoje rozdziały są Zajebiste i że masz nie przestawiać pisać . :-)
  • awatar Porszaczek;*: @Nathalie. ;#: Nie wiem już jest prawie skończony ale muszę się dziś z matmy uczyć ale babcia bedzie dopiero o 16 :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 

0.O

Niall Horan ‏@NiallOfficial

Wish i was in poland, t see the boys in green this week!
(Chciałabym być w Polsce, nie widzę chłopców w zielonym w tym tygodniu!)


Mój zgon został oficjalnie zapisany na 22:46 Niall chce przyjechać do POLSKI!! nie no dziś to ja na pewno nie zasnę Dziekuję ci Horanku ;**

W nawiasie macie tłumaczenie sory ze kaleczę taki piękny język ale mniej więcej wiecie o co kaman

Horan co ty tam jeszcze robisz w tej Ameryce polskie fanki mają podjar więc przylatuj



 

 
Dziś był mecz i jarałam się tym bardziej niż Fretka Jeremiaszem

Robert Lewandowski♥
Kuba Błaszczykowski♥
Łukasz Piszczek ♥
Wojtek Szczęsny ♥ PS.Oddajcie nam go!
Przemek Tytoń ♥

i ogólnie wielki KISS♥ Dla najlepszej i najprzystojniejszej reprezentacji w Europie co aj gadam na świecie oby tak dalej chłopaki

Jesteśmy z wami


http://besty.pl/1222489
  • awatar Porszaczek;*: @Jane: No a jak :D
  • awatar Gość: Błaszczykowski i Lewandowski to niezłe dupy ;D
  • awatar Porszaczek;*: Ja też cudowni są i zgadzam się z Błaszczykowskiego jest niezła dupa :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*Tośka*
Ciekawe co u tych wariatów słychać czemu się martwię w końcu są dorośli no właśnie jeszcze gorzej, zachowuję się jak jakaś zrzędliwa baba.Ale zakupy się udały zgarnęłam parę ciuchów z okolicznych sklepów http://www.loveit.pl/love/670212/just-add-sugar , http://www.loveit.pl/love/669899/moda-i-szyk-divalicious-blog-dostepny-pod-adresem-divaliciouspingerpl , http://www.loveit.pl/love/669897/moda-i-szyk-divalicious-blog-dostepny-pod-adresem-divaliciouspingerpl , http://www.loveit.pl/love/669772/lity-zawsze-spokoo , http://www.loveit.pl/love/669704/zdjecia-na-tablicy
-Jak się ma moja zakupoholiczka- zawołał wesoło Niall podbiegając do mnie
-Oj no weś nie kupiłam aż tak dużo-Powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
-Jak wywiad?-zapytałam
-Nudy stęskniłem się- objął mnie w pasie i poszliśmy w stronę hotelu
*Liam*
Nareszcie po wywiadzie Zayn przez całe 3 godziny podrywał stażystkę miała na imię Tiffany czy jakoś tak pół ameryki go słuchało cudownie
-To co dziś robimy?-zapytał Harry
-Ja mam dość-zakomunikowałem i otworzyłem drzwi pokoju. Uniosłem brwi ze zdziwienia Des siedziała na kolanach Louisa i bawiła się jego włosamy
-ekchem!- kaszlnąłem zwracając na siebie ich uwagę
-Cześć!-krzyknęła wesoło moja siostra i przytuliła się do mnie
-Hej no robiliście?-zapytałem posyłając Louisowi zabójcze spojrzenie popatrzył na mnie zdziwiony o podrapał się po głowie
-Siema!-krzyknął Niall wchodząc z Tośką do pokoju
-A ty pół sklepu zgarnęłaś?-zapytałem patrząc na 6 toreb które przytachała Tosia
-E tam może-machnęła ręką
-Ja spadam-zakomunikował Louis z uśmiechem na twarzy
-A ty co taki wesoły? Znowu coś przeskrobałeś?-zapytała blondynka
-A co się wydało-odpowiedział jej z uśmiechem i mrugną do Desty
-Ty coś wiesz?-zapytałem jak wyszedł z pokoju
-Ja?No co ty- zaśmiała się i poszła do Harrego
*Destiny*
-Hej-krzyknęłam do Harrego który jak zwykle chodził po pokoju nago-Możesz się ubrać?-zaproponowałam i zasłoniłam oczy
-No jeśli chcesz myślałem że coś porobimy
-Zapomnij- zaprotestowałam i otworzyłam oczy,no łaskawie założył bokserki
-To co robiła dziś moja księżniczka jak mnie nie było-uśmiechnął się i pociągnął mnie na łóżko
-A nic takiego byliśmy z Louisem na paintbollu- powiedziałam a on zrobił nieobecną minę
-To ja się spakuje-zakomunikował i wstał
-Co?Czemu?-zapytałam zdziwiona i złapałam go za rękę
-Bo ty mnie oszukujesz wcale mnie nie kochasz robisz to z litości- chyba tak było ale ja nie dopuszczałam tego do wiadomości
-Nie poczekaj-zatrzymałam go gdy wyrwał swoją rękę-Masz po części rację ale jesteś dla mnie bardzo ważny i zawsze będziesz nadal cię kocham ale nie tak jak wcześniej kocham cię jak brata rozumiesz?
-Nie-dokończył oschle i odwrócił się do mnie plecami
-Śniłeś mi się już dużo razy
-Na prawdę?-zapytał i odwrócił się do mnie w jego zielonych oczach buzowało szczęście
-Tak zawsze jako książę który ratuję księżniczkę-odpowiedziałam i uniosłam głowę żeby spojrzeć mu w oczy bo był ode mnie wyższy
-Wiesz możesz myśleć co chcesz ale ja wiem że to ty jesteś dziewczyną mojego życia i mogę czekać nawet całe życie-powiedział i odgarnął włosy z mojej twarzy
-Czekać na co?
-Na ciebie i na to że w końcu zrozumiesz że to ja jestem twoim księciem- uśmiechnął się i przysunął się do mojej twarzy patrzyłam na jego śliczne zielony oczy z przerażeniem przecież kochałam Louisa prawda... a w tej jednej chwili zapomniałam o nim i zatraciłam się w magicznym wzroku Harrego i jego dołeczkach zbliżył się jeszcze bardziej tak ze czułam jego ciepły oddech na twarzy uśmiechną się i pocałował mnie...w nos
-Co to miało być
-No nie wiem całus w nos tak mi się zdaje- uśmiechnął się-Jesteś moją najlepszą przyjaciółką-powiedział i przytulił mnie do swojego torsu
-A ty moim najlepszym przyjacielem-uśmiechnęłam się i objęłam go w pasie

cdn...
Dobra vena jakoś dopisuje nie wiem czy się podoba no ale trudno Zaraz jadę po chipsy będziemy z bratem oglądać mecz Kacperku powodzenia na meczu obiecałeś mi że wygrasz wiec nie zawiedz mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
*Des*
Ubrałam się w:http://www.loveit.pl/love/645699/25251cf1001abd9b4e5e2892jpg-40026 spięłam włosy w luzny kok i poszłam do pokoju Liama
-Hej!- krzyknęłam wchodząc do salonu, Liam i Niall oglądali Hannę Montanę co za wieczne dzieciaki przyzwyczaiłam już się Liam kochał bajki Disneya więc często je razem oglądaliśmy
-NIE ZACZYNAJCIE BEZ NAS!-Krzyknął Louis wbiegając z Zaynem do pokoju
-Dzieciaki-zaśmiałam się pod nosem i zrobiłam im miejsce na kanapie
-Dorosła się znalazła-zirytował się Lou
-Nie spinaj się marcheweczko tylko żartowałam-zaśmiałam się i szturchnęłam Tomlinsona on tylko odwzajemnił to uśmiechem i wrócił do oglądania TV
-Ciszej mi tam!-warknęła Tosia
-Wstawaj księżniczko-Krzyknął wesoło Niall do swojej dziewczyny
-Raz człowiek chce się wyspać to Nie!-odkrzyknęła zirytowana i wygramoliła się z łóżka Horana
-Leci nie ma to jak statek!-krzyknął Zayn i zaczął tańczyć do piosenki tytułowej- Ołeo co tam ziemia im ocean się śni!!!-wył
-Zayn nie z samego rana ja jeszcze śpię-wymamrotała Tosia i poszła do łazienki.
-Zamknij się!-naskoczył na mulata Lou i zatkał mu usta ręką, spadli z kanapy i poturlali się pod telewizor
-Louis!Zasłaniasz telewizor-Krzyczał Niall
-Ej cicho Simon dzwoni- Uciszył nas Liam i odebrał telefon
-Co?! Nie znaczy już się zbieramy zaraz będziemy-mówił zdenerwowany i rozłączył się
-Co się stało?
-Za 40 minut mamy wywiad w radiu
-CO?!-krzyknęli jednocześnie i rzucili się do swoich pokoi
-Pójdę obudzić Harrego- zakomunikowałam i wróciłam do naszego pokoju.
Jak zwykle Hazzy jeszcze spał nie było czasu do stracenia usiadłam na niego okrakiem i zaczęłam mu szeptać do ucha
-Harry wstawaj
-Kocham cię-odpowiedział mi i z uśmiechem otworzył oczy
-Nie gadaj głupot tylko wstawaj-Przewróciłam oczami i wyciągnęłam go z łóżka
-Wychodzimy gdzieś cukiereczku?
-Ty wychodzisz tempaku i nie denerwuj mnie tylko się ubieraj-powiedziała zirytowana i rzuciłam w niego koszulką
-Ja?
-Tak za 30 minut macie wywiad w radiu więc się pośpiesz.
Gdy w końcu Harry wygramolił się z łazienki i był już gotowy poszliśmy do pokoju Niall i Liama w którym siedziała już cała czwórka chłopaków z Tosią
-Lou a ty nie idziesz-zapytałam Tomlinsona który siedział w piżamie
-Nie jestem jeszcze słaaby- powiedział udając chorego,ach ten leniuch
-A ty Tośka jedziesz z nimi
-Ja?No coś ty jeszcze tego brakowało-zaśmiała się i usiadła na kolanach Niallerka
-No zbierać się!-krzyknęłam i wypchnęłam ich za drzwi.
Tosia poszła na miasto a my z nudów oglądaliśmy jakiś durny film w tv
-Destiny co robimy?-zapytał Lou a ja doznałam olśnienia
-Mam pomysł!-krzyknęłam i zerwałam się z fotela
-Ale jaki?
-Ubieraj się
Pobiegłam do swojego pokoju i włożyłam na siebie adidasy,dres a włosy spięłam w luzny warkocz
-To jak gdzie idziemy?- zapytał marchewkarz wchodząc do mojego pokoju
-Na paintball-uśmiechnęłam się łobuziersko i wyszłam z pokoju.
Wsiadłam do samochodu i włączyłam radio po piosence Nicki Minaj Super Bass w głośnikach zabrzmiała piosenka One Direction WMYB pogłośniłam radio i zaczęłam tańczyć a Lou uniósł kąciki ust i zaczął stukać w kierownicę zupełnie jak na teledysku w świetnych nastrojach poszliśmy na miejsce w którym dostaliśmy wojskowe stroje i pistolety z kulkami wypełnionymi farbą
-No to mnie teraz popamiętasz-zagroziłam i włożyłam kask
-Ja nie biję dziewczyn
-Tym lepiej dla mnie
No to zabawa się zaczęła dostałam parę razy kulką w ramie i udo oj będzie po tym siniak czołgałam się powoli żeby mnie nie zauważył schowałam się za kłodą, wychyliłam głowę żeby zobaczyć czy jest gdzieś na horyzoncie nigdzie go nie było chwyciłam pistolet i bezszelestnie ukryłam się za drzewem oparłam się plecami i korę drzewa i mocniej przycisnęłam do siebie broń
-mam cię-usłyszałam głos nad uchem i rękę która zatkała moje usta żebym nie mogła nic powiedzieć.Wiedziałam że to Louis więc uderzyłam go pistoletem w brzuch nie za mocno bo to była tylko zabawa
-Ałć- jękną i skulił się
-Ojć przepraszam nie chciałam-powiedziałam skruszona
-Nie wiedziałem że mam walczyć z takim brutalnym przeciwnikiem
-Nie chciałam może na dziś już koniec zabawy-powiedział i pomogłam mu wstać
-O nie teraz ty dostaniesz- zaśmiał się i popchnął na ziemię, obróciłam się tak że leżałam na plecach Louis stał nade mną a jego ręce były pomiędzy moimi ramionami nasze twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów
-No co będzie jakaś kara?-zapytałam zadziornie
-Będzie- nachylił się tak że dotykaliśmy się nosami,Louis zauważył że na ręce podwinął mi się rękawek tak że widać było bransoletkę którą kiedyś mi dał
-Dalej ją masz-powiedział i dotknął mojej dłoni
-Obiecałam ci-szepnęłam i kciukiem dotknęłam jego twarzy
-Nie nie możemy- powiedział zrezygnowany próbując wstać
-Przestań!-zatrzymałam go-Czemu nie? Harry w końcu zrozumie że nie ja jestem jego drugą połówką a ja cie kocham...chyba że ty nie kochasz mnie-dokończyłam niepewnie
-Kocham-Powiedział bez zastanowienia i pocałował mnie
-Brakowało mi tego- szepnęłam i znowu zatopiłam się w jego ustach
-Ale...-zaczął- Destiny tak nie można-wstał i poszedł w stronę samochodu
-Nie na widzę cię-upadłam na kolana i zaczęłam płakać-Jesteś dla mnie wszystkim nie rozumiesz!-krzyknęłam w jego stronę
-Ty dla mnie też-odwrócił się w moją stronę
-To czemu przy każdej okazji sprawiasz mi coraz większy ból-zapytałam i ukryłam twarz w dłoniach
-Bo chcę dla ciebie jak najlepiej-powiedział i uklęknął przy mnie
-To po cholere to wszystko!-zaczęłam tłuc go po klatce piersiowej-Myślisz że lepiej mi będzie z kimś kogo nie kocham
-Nie...ja po tym co zrobiłem nie mogę ci normalnie spojrzeć w oczy-powiedział i przytrzymał mnie za nadgarstki
-Zraniłeś mnie ale jeśli kogoś kochasz wybaczysz mu wszystko-uśmiechnęłam się przez łzy
-Jesteś moja i zawsze będziesz-zagryzł dolną warkę a ja znowu zatopiłam się w jego szaro niebieskich oczach
-Zawsze-powtórzyłam i pocałowałam go
CDN...♥
No nareszcie napisałam ten rozdział sory ale brakowało mi veny a dziś tyle się działo Ale mam nadzieję że was nie zawiodłam jeśli jednak się zawiedliście przepraszam Pozdrawiam Tośkę i Nathallię które cały czas mnie motywują a i thanks za grozby śmiercią na priv od Marceli poskutkowało D To kiedy chcecie kolejny rozdział
  • awatar Natalie ;#: @Porszaczek;*: szkoda. No ale cóż. Ty wybierasz ;)
  • awatar Porszaczek;*: @Wiosennax3: Będzie z Hazzą :)
  • awatar TośkaTosia: @Porszaczek;*: Rób jak ci się podoba. A jeśli chcesz mojej rady to może niech później z nim będzie bo tak to ci się pomiesza i nie będzie wiadomo o co kaman.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›